Kwietnia Fooled : • 04.03.11
Podczas ostatniej okazji miałem przyjemność powitanie dzieci po szkole, kiedy wysiadł z autobusu. Nic specjalnego lub niezwykły, jak wielkim gwiazdeczka żółtym zatrzymał się i wypluć swoją zawartość trzech prędkości kidos przewodowych gotowych na weekend. To był piątek po wszystkim, i piątek przed przerwą wiosną na to.
Każdy w swoim czasie podbiegł do, obok mnie i do domu. Stałem na werandzie, opierając się kiedykolwiek tak wygodnie przed poręczy, ciesząc się resorów pneumatycznych. Piper jednak zwolnił jak podeszła iz ironicznym zrządzeniem swojej wypowiedzi spojrzał na mnie jakbym zmaterializował do jakiegoś stwora ze źródeł eteru. Ona nie patrzeć bezpośrednio na mnie, ale wyżej i obok mnie. Aby mieć pewność, byłem ciekaw. Kiedy zbliżył się, kiedykolwiek spowolnienie jej kroku przy każdym kroku, dopóki nie zatrzymał się przede mną. Jej oczy już rosły duże i usta spadła otwarty, mały palec pointy wpadł z boku i ma na celu lokalizacji, dla których była tak pytająco skupiony.
"Tato! Uważaj! Istnieje pająk na ramieniu! Uważaj! "
Wszystko powiedziane z taką rozpaczą, że ta rzecz, ten potwór, to zły stwór zakazane na którą spojrzał już obnażył swoje jadowite kły i już do końca mnie.
Skoczyłem na bok, że pęd adrenaliny rosnących w moich żyłach, zaczerwienienie policzków, koncentrując każdym względem do eskalacji mrowienie.
Następnie chichot, a potem kolejny. Wtedy te słowa powiedział z monumentous czystej radości, które mogą być dostarczane przez kindergartener że właśnie dostał najlepszą jej ukochanego taty starego.
"Prima Aprilis! Ha Ha! Nie głupi pająk! Prima Aprilis! "
I na pewno padł ofiarą lepkiego stworzenia ale na szczęście nie było to krew ssania jadowity osiem nogami jeden - choć nie jestem pewien co jest gorsze.











































